Czy wyciągać ładowarkę do telefonu z gniazdka?


Często zdarza się, że pozostawiamy telefon na całą noc podłączony do ładowania, rano odpinamy go od ładowarki, a ona sama pozostaje nadal wpięta do gniazdka.

O ile pozostawienie telefonu podłączonego do ładowarki na czas snu nie jest niebezpieczne, bowiem nowoczesne układy ładowania nie pozwalają na przeładowanie akumulatora telefonu, to wiele osób zastanawia się czy samotnie pozostawiona ładowarka w gniazdku (często na stałe), wpływa niekorzystnie na zużycie energii? Wyjaśnijmy zatem tę kwestię raz na zawsze!

W dobie nowoczesnej elektroniki, wielu wytycznych organizacji zajmujących się ekologią i za sprawą samych producentów, dokonał się duży postęp w projektowaniu nowoczesnych ładowarek do smartfonów. Wiele działań zostało zrealizowanych w celu zwiększenia zarówno wydajności, jak i zmniejszenia ich zapotrzebowania na energię elektryczną. W trybie standby, czyli w sytuacji gdy ładowarka wpięta jest do gniazdka, ale nie jest podłączone do niej żadne urządzenie, pobiera ona moc zwykle poniżej 0,5W, przy czym samo jej pozostawienie w gniazdku nie jest niebezpieczne z technicznego punktu widzenia.

Jak wpływa to zatem na naszą kieszeń? Okazuje się, że roczny koszt pobieranej przez ładowarkę energii jest niewielki, bowiem wykonując obliczenia dla ładowarki, która wpięta byłaby przez 22h dziennie (24h doba - 2h czas ładowania) przez 365 dni w roku, to użycie energii elektrycznej wychodzi na poziomie 4kWh czyli około 2,5zł! Zazwyczaj jednak zużycie prądu w standby jest niższe dla smartfonowych ładowarek i wynosi około 0,3W, więc i roczna cena za prąd będzie mniejsza. W przypadku całego gospodarstwa domowego, w którym funkcjonują dla przykładu nawet i 4 ładowarki, to i tak 10 zł doliczone do rocznego rachunku za prąd nie wydaje się być majątkiem.

Odpowiedź na tytułowe pytanie udzielona, Wam pozostawiamy decyzję, którą warto podjąć nie tylko z punktu widzenia własnej kieszeni ale i uwzględniając dobro środowiska naturalnego :) Pamiętajmy, że duże zmiany zaczynają się od malutkich kroków.

Czytaj również:



0 komentarze:

Prześlij komentarz

+