Używanie dodatku AdBlock - nowe problemy użytkowników

Większość serwisów internetowych naszpikowana jest reklamami w najróżniejszej postaci.
Od niepozornych banerów, przez linki tekstowe, po wielkie, często zasłaniające całą stronę gigantyczne reklamy. Jeśli dodać do tego automatycznie uruchamiane filmy wideo, np. po nieświadomym przejechaniu po nich kursorem myszy lub, co gorsza, odtwarzanych tuż po wejściu na daną stronę, irytacja wielu Internautów jest całkowicie uzasadniona.

Orężem do walki z niechcianą treścią w postaci reklam jest popularny wśród użytkowników program AdBlock, działający zwykle jako dodatek do przeglądarki internetowej. Program ten, wyłączając w tle reklamy znajdujące się na stronach, umożliwia przeglądnie pożądanej treści bez dodatkowych okienek czy filmików. Jak to jednak zwykle bywa, jest też druga strona medalu.
Serwisy internetowe korzystają z reklam by móc utrzymywać się z zysków generowanych przez przekliki lub inne formy. W przypadku gdy użytkownicy nie klikają, bo nie mają w co, oznacza to brak zarobku z tego typu źródła.

Jedną z firm, która oficjalnie zapowiedziała, że nie będzie tolerować ukrywania reklam, jest amerykański The Washington Post. Ewentualnie przewiduje wprowadzenie opłat za możliwość czytania artykułów dla osób, które z AdBlocka będą nadal korzystać. Przy wejściu na ich witrynę, każdy użytkownik dostanie stosowny komunikat z wszelkimi informacjami.

O ile zasadne wydaje się korzystanie z AdBlocka w przypadku nachalnych reklam, szczególnie tych zasłaniających całą treść strony, z nieczytelnym znakiem 'X' zamknięcia reklamy, to w przypadku stron, na których właściciele dbają o odpowiednio dobrane formy promocji, AdBlock jest zupełnie niepotrzebny. Jak pogodzić jedno z drugim? Najwyraźniej Internet do tego etapu jeszcze nie doszedł.

Źródło okładki: adblockplus.org

Idź na zakupy »




2015-06_160x600-brand-hilfiger-sale30.gif

0 komentarze:

Prześlij komentarz

+